Ja ,musiałam ,z nią porozmawiać!
-Emily ,ja musze ,z tobą porozmawiać...
-Ok ,a o czym?
-No ,właśnie ,o czym... Wiesz ,ja dziś opowiedziałam
Ci tylko ,krótka cześć mojej historii.
-Dobrze ,mów dalej!
-No ,bo wszystko zaczęło się tak ,ja kiedyś brałam
narkotyki...
-Co?!
-No ,właśnie to. Ale ,dostawałam je od Jacka. Zaczęło
,się na imprezie. Wszyscy ,brali ,i namówili mnie. Wzięłam raz i od razu
chciałam więcej. Następnego dnia ,postanowiłam iść do Jacka ,aby dał mi jeszcze
kilka woreczków prochów. Zgodził się ,ale musiałam zapłacić. Zgodziłam ,się. Na
początku ,3 woreczki wystarczały mi na tydzień. Potem ,3,4,5,6 ,a najgorsze
było to ,że musiałam za nie płacić. Najpierw ,starczało mi pieniędzy ,ale z
czasem to się zmieniło. Zaczęłam ,kraść je rodzicom. Gdy ,umarła mama
postanowiłam z tym skończyć. Wyrzuciłam ,wszystko. Następnego ,dnia poszłam do
Jacka. Powiedziałam mu ,ze muszę ,z tym skończyć ,że nie chcę więcej prochów. On ,się nie zgodził ,nie wiem dlaczego.
Powiedział ,tylko ,że mnie zniszczy. Na ,początku nic się nie działo. Ale ,po
jakimś czasie ,wszyscy zaczęli mnie nienawidzić. Właśnie ,wtedy Jack zaczął
mnie prześladować! Gdy ,skończyłam ,miałam łzy w oczach.
-Nie ,płacz Samanta. Przecież ,mówiłaś ,że już nigdy
,tego nie zrobisz.
-No ,właśnie chodzi o to ,że ja dziś po ,tym wszystkim
,znów chciałam wziąć.
-Ale ,mówiłaś ,że wszystko wyrzuciłaś.
-No ,bo tak było. Zostawiłam tylko kilka torebek na
‘’wszelki wypadek’’.
-Ale ,dziś nie wykorzystałaś tej torebki?
-Nie ,ale było blisko. Emily ,ja boje się ,ze znów
wpadnę w nałóg.
-Na pewno ,nie. Pomogę ,Ci! Ale ,dziś musisz wyrzucić
wszystkie torebki.
-Dobrze....
W ,tym momęcie zadzwonił telefon. Odebrałam ,dzwoniła
tata.
-Samanta ,gdzie jesteś?
-U ,koleżanki ,tato.
-Dobrze ,ale wracaj już ,bo jest późno.
-Ok ,zaraz będę.
Schowałam telefon do kieszeni i ,zaczęłam się zbierać.
Pożegnałam ,się z Emily i szybko ,sięgnęłam bluzę ,z wieszaka. Gdy ,miałam juz
wychodzić Emily podeszła jeszcze do mnie
-Pamiętaj co Ci dziś powiedziałam ,musisz to wyrzucić!
-Pamiętam ,wyrzucę ,prochy nie martw się!
-Ok! Do ,zobaczenia!
-Do ,zobaczenia!
No ,i jest rozdział 4! Przepraszam ,ze tak długo na niego czekaliście! :( Jednak ,mimo wszystko mam nadzieje ,że wam się podoba! :)